Category Archives: Archetypy Jungowskie

Teoria Junga cz.15: Synchroniczność | Pastuh

Żyjemy w czasach cechujących się dużą dozą racjonalizmu, a co za tym idzie, jesteśmy nauczeni, że każdy zdarzenie musi mieć swoją przyczynę. Pamiętam do teraz zajęcia w szkole podstawowej, na których pani powiedziała, że nic nie dzieje się samo z siebie. W skrócie można zatem powiedzieć, że przyszło nam żyć w czasach przyczynowo-skutkowych. Osobiście wierzyłbym w to aż do dziś, jednak całym mój światopogląd runął, po zapoznaniu się z odkryciem Junga. Zauważył on zjawisko, które wymyka się z ram przyczynowo-skutkowych. Pewnie ktoś z was może zaoponować i powiedzieć, że takie zdarzenia nazywamy przypadkami. W porządku, jednak mimo to, proszę zauważyć, że poza etykietą nic więcej nie można w tym temacie ustalić. Racjonaliści stworzyli szufladkę z napisem przypadek, tylko po to by umieszczać tam rzeczy, które dotychczas nie znalazły żadnego logicznego wyjaśnienia. Obawiam się, że wiele z tych spraw nigdy nie zostanie wyjaśnionych, ponieważ ograniczenia jakie daje nauka są nie do przejścia.

Całość znajduje się tutaj

Advertisements

Teoria Junga cz.14: Jaźń | Pastuh

Czy warto więc przechodzić przez wewnętrzną drogą, skoro nie wyzwoli nas ona z negatywnych odczuć?  Myślę, że tak. Musimy zrozumieć, że w stanie nadświadomości nie zmienia się życie, a jedynie nasz punkt patrzenia na nie. Jesteśmy wtedy w stanie wyjść ponad problemy. Tak ujęła to w dr Jolande Jacobi: To co na niższym szczeblu było okazją do najdzikszych konfliktów i panicznych afektów, teraz, obserwowane z wyższego poziomu osobowości wydaje się jak burza w dolnie, na którą patrzymy ze szczytu wysokiej góry. Nie znaczy to, że burza straciła swą rzeczywistość, ale że człowiek znajduje się już nie w niej, ale ponad nią.

Całość znajduje się tutaj

Teoria Junga cz.13: Postacie Maniczne | Pastuh

Po tej wstępnej dygresji możemy wrócić do tematu głównego. Są nim Stary Mędrzec i Wielka Matka. Archetpy te, jak już wcześniej zaznaczyłem, należą do tzw. postaci manicznych. Pojawiają się one zaraz po konfrontacji z pierwiastkiem płci przeciwnej (Anima/Animus). Postacie maniczne pomagają człowiekowi zrównoważyć energię(mane), która wcześniej była w rękach naszego wewnętrznego mężczyzny bądź kobiety. Ego bowiem pragnie otrzymać nagrodę za trud jaki został włożony podczas uświadamianiu archetypu. Sytuacja taka wynika z dumy, która przesłania nam fakt, że wcale nie poskromiliśmy pierwiastka płci przeciwnej, lecz podaliśmy mu rękę lub, mówiąc inaczej, przerzuciliśmy most na „drugą stronę”.

Całość znajduje się tutaj

Teoria Junga cz.12: Anima i Animus | Pastuh

Na samym początku muszę zacząć od pewnej hipotezy, która brzmi: „Każdy z nas posiada w sobie pierwiastek płci przeciwnej niż ta, którą odczuwamy świadomie”. Jestem pewien, że zdanie to wywoła w was poczucie pewnego dyskomfortu. Jeżeli Cień wydawał się nam tajemniczy, to ten element może być dla nas irracjonalny. W dalszej części mojej wypowiedzi postaram się rozwiać wszelkie wątpliwości i ukazać słuszność teorii Junga.

Pierwiastek żeński Jung nazwał animą a męski animusem. Idąc tropem struktury psychiki, możemy powiedzieć, że element przeciwnej płci mieści się w naszej nieświadomości. Mężczyzna zatem ma w sobie kobietę, która posiada odwrotne typy psychologiczne (patrz wpisy: Typy postaw i Typy funkcyjne). Płeć piękna tak samo (oczywiście w nieświadomości przebywa pierwiastek męski).

Zanim przejdę do dowodów działania animy i animusa, jestem zobligowany do pokazania, jak właściwie powstają te pierwiastki. Jak pamiętamy z poprzedniej notki, Cień zawierał treści wyparte, które przysporzyły nam poczucia niższości i wstydu. W przypadku pierwiastka płci przeciwnej wygląda to nieco inaczej. Anima i Animus należą do archetypów (cień również), czyli pewnych predyspozycji życiowych przekazywanych nam drogą nieświadomą.  W gruncie rzeczy, każdy praobraz możemy przyrównać do formy, która ma wciąż ten sam kształt. Jest ona wypełniania „substancją” zależną od indywidualnych predyspozycji jednostki. Anima będzie zatem pełna doświadczeń związanych z kobietami, które pojawiły się w życiu mężczyzny.

Pierwszą osoba płci przeciwnej, która spotyka każdy facet, jest matka. Jej obraz noszony w psychice, często przyczynia się do wyboru partnerki życiowej. Oczywistym staję się to, że w takiej sytuacji każdy mężczyzna szuka kogoś, kto się nim zaopiekuję i zastąpi jego rodzicielkę. Związki takie nie są zdrowe i nie mają zbyt wiele wspólnego z prawdziwą miłością, dlatego też uważam, iż pierwszym zadaniem każdego reprezentanta płci brzydkiej jest „odcięcie pępowiny”. Z reguły projekcie własnych matek na partnerki są spowodowane jakimiś zgrzytami w relacji mama-syn. Książka, która dobrze wyjaśnia, co może być przyczyną zbytniego przywiązania do rodzicielki jest „Mama i sens życia” Irwina Yaloma (polecam pierwszy rozdział). Sytuacja u kobiet wygląda podobnie lecz rozpoczyna się od ojca.

Całość znajduje się tutaj

Teoria Junga cz.11: Cień | Pastuh

Kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z określeniem Cień, najpierw nastąpiła negacja. Wcześniej, jak pewnie i wielu z was, żyłem w przekonaniu, iż każdy człowiek jest z natury dobry, a to co złe należy tępić. Można powiedzieć, że byłem przedstawicielem szkoły Jean-Jacques Rousseau. Ciężko mi było przyjąć do wiadomości, możliwość posiadania ciemnej sfery swojego jestestwa. Fakt ten nie dawał mi jednak spokoju, a więc postanowiłem przyjrzeć się sprawie, aby zdobyć jakieś dowody, które obalą lub umocnią ową tezę.

Zacznijmy najpierw o wyjaśnienia czym ów Cień jest. Najkrócej można nazwać go naszym alter ego. Tworzy się on w wieku dziecięcym, gdy uczymy się rozróżniać rzeczy dobre od złych. Rodzicie niejednokrotnie karcą nas za różnego rodzaju wybryki, co sprzyja powstawaniu naszej ciemnej strony. Cień rośnie również podczas dalszego życia. Dzieje się to wtedy, gdy nakładamy na siebie coraz to nowsze ograniczenia, które często są stawiane przez zewnętrzne instytucję. Jak już wcześniej wspomniałem, Cień można przyrównać do worka, w którym umieszcza się wszystko, co wytworzyło w nas poczucie wstydu i winy.

Całość znajduje się tutaj

Teoria Junga cz.10: Indywiduacja | Pastuh

Carl Gustav Jung zauważył, że życie człowieka możemy podzielić na dwie połowy. W pierwszej z nich powinniśmy przygotować się do życia w świecie zewnętrznym, czyli założenia rodziny, wychowania dzieci i zdobycia odpowiedniego stanowiska etc. W tej części życia zdecydowanie łatwiej mają się ekstrawertycy. Jeżeli chodzi o drugą połowę, to jest to zajrzenie w głąb siebie w celu zrozumienia sensu swojego istnienie oraz, co może tragiczne zabrzmi, przygotowania się do śmierci. Na tym gruncie zdecydowanie pewniej czują się introwertycy. Średnie granica pomiędzy połowami to 35 lat, chociaż niewątpliwie może ona się przesunąć w jedną lub drugą stronę, ponieważ jest to zależne od człowieka.

Całość znajduje się tutaj

 

Teoria Junga cz.9: Interpretacja marzeń sennych| Pastuh

Ważną sprawą podczas opowiadania o swoim śnie, było mówienie w czasie teraźniejszym. Zabieg ten sprawiał, że osoba przedstawiająca, wczuwała się jeszcze raz w sytuację ze snu, a co za tym idzie, jej emocje stawały się dla innych bardziej namacalne. Jest to rzeczą istotną, ponieważ samo określenie nastroju, jaki nam towarzyszył podczas wydarzeń ze snu, jest już pewną formą interpretacji. Na końcu opowiadania należy również określić, jak czuliśmy się po przebudzeniu. Takie szczegóły sprawiają, że wiemy, czy sen miał charakter kompensacyjny(patrz do poprzedniego postu), czy może przedstawiał jakiś wewnętrzny konflikt.

Całość znajduje się tutaj