Nie Poprawiajmy Słońca

Wszystkim życzę radości w czas zimowego przesilenia. Czy jesteś wikkaninem, czy chrześcijaninem, czy muzumaninem, czy żydem, czy obchodzisz Yule, czy Boże Narodzenie, czy Hanukkę, czy Yaldę, pamiętaj że czas grudnia był od wieków czasem świętowania w praktycznie wszelkich kulturach na całym świecie. Moment gdy dzień staje się ponownie dłuższy, a noc krótsza jest magicznym i wyrazistym symbolem nieustannej walki między Światłem a Ciemnością, Porządkiem a Chaosem, Dobrem a Złem i wszelkimi innymi przeciwstawnymi siłami. Ciesz się tym momentem niezależnie od tego jakie rytuały religijne będziesz przeprowadzać i błogosław słońce powracające do twego życia.

A co do towarzystwa w te dni to coraz bardziej skłaniam się do tego, żeby otaczać się ludźmi, którzy sprawiają że czujemy się dobrze i bezpiecznie w ich towarzystwie, którzy motywują nas do robienia pozytywnych rzeczy i przy których rozkwitamy. To często wymaga aby rozstać się z osobami sprawiającymi że czujemy się zdenerwowani, zmęczeni i przytłoczeni, tymi krytykującymi, wiedzącymi lepiej, znającymi się na wszystkim etc. Coraz mocniej wierzę, że trzeba się od nich odseparować, inaczej przypominamy roślinę nie będącą w stanie się rozwinąć, bo zagłuszają ją chwasty. Uważam, że po prostu trzeba to zrobić, nawet jesteśmy powiązani z tymi osobami genetycznie. To banał, ale najlepszym prezentem jest miłość, a nieodłączną częścią miłości są szacunek i akceptacja. Jeżeli nie dostaje się ich od otoczenia, to trzeba zmienić otoczenie. Nie mamy obowiązku dostosowywać się do poziomu ogółu ani znosić nieprzyjemność, no naprawdę życie jest na to zbyt krótkie! Polecam felieton Pauliny Młynarskiej.

A oto co dr E pisze na temat jesienno – zimowego czasu świętowania:

Drogie Dzielne Dusze, w Stanach Zjednoczonych wiele dni świątecznych ma miejsce szczególnie w czas powrotu promiennego Blasku do przygasłego w  okrytym ciemnościami świecie zimowego słońca.

Kilka słów aby przypomnieć sercu i duszy o tym co się świętuje, niezależnie od tego gdzie, z kim i jak się świętuje.

Nic nie opuszcza planety.
Miłość naprawdę wystarcza.
Świętowanie nie może być powodem wpadania w pułapkę kredytów.
Coś co zrobisz samemu może być warte o wiele bardziej niż złoto.
Jeśli chodzi o dzieci, które nie skończyły jeszcze dziesięciu lat:
przynieś mini lodówkę, połóż obok prezentów i obserwuj co się wydarzy.
Miłość okazuje się oczyma, dotykiem, słowem, piosenką, słuchaniem,
odwiedzaniem, czytaniem, koncentrowaniem całej uwagi i
nie rozpraszaniem się telefonem komórkowym, gotowaniem,
rozdzielaniem obowiązków, pomaganiem w sprzątaniu,
sprawianiem, że inni spontanicznie się śmieją i
dawaniem prezentów skierowanych na duszę obdarowanego.

Cała reszta jest jak próba haftowania serwetki dookoła słońca w nadziei, że je poprawimy i będzie ładniej wyglądać.

Przesyłam miłość

dr.e

Status z 21.11.13

https://www.facebook.com/pages/Dr-Clarissa-Pinkola-Estes/29996683634

greetings

4 responses to “Nie Poprawiajmy Słońca

  1. Pieknie dziekuję za ten wpis… Też niedawno podziało sie u mnie tak, że w moim otoczeniu wykruszyły się osoby, które ciągnęły mnie w dół lub wysysyały ze mnie energię. Teraz mam więcej przestrzeni wokół siebie i te osoby, które kocham. A reszcze życzę jak najlepiej, oby znalazły się w ogrodzie pełnym kwiatów, nie chwastów:)
    Wszystkiego cudownego ci życze na te nowe, coraz dłuższe dni:)

  2. Pingback: Dzień Przesilenia | Biegnąca z Wilkami

  3. Pingback: Dzień Przesilenia | Kraina Blogini

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s