Jak Radzić Sobie z Zespołem Stresu Pourazowego (PTSD)?

W tym miesiącu nie będę omawiała kolejnej baśni, za to przetłumaczę rady dla osób doświadczających zespołu stresu pourazowego (PTSD z ang. Post Traumatic Stress Disorder), które Dr Estes opublikowała zaraz po grudniowej strzelaninie w amerykańskiej szkole. Myślę, że w Polsce ten temat nie jest szeroko rozpowszechniony i osoby przeżywające ciężkie doświadczenia psychiczne są de facto pozostawione same sobie, dlatego zachęcam do czytania i ewentualnie “podania dalej” jeżeli problem dotyczy kogoś z Waszego otoczenia. Text oryginalny oraz tłumaczenie są objęte licencją Creative Commons, więc nie zapomnijcie o podaniu odnośnika do źródła.

Pozdrawiam serdecznie, mając nadzieję że nigdy nie będziecie potrzebować tych rad.

—————————————————————-

Najpierw trochę o tym czym jest zespół stresu pourazowego na podstawie profilu Ptsd Support and Global Awareness

Rana jest miejscem, przez które wstępuje w ciebie światło. Rumi

Czym jest PTSD?

Zespół Stresu Pourazowego jest utrudniającym normalne funkcjonowanie stanem, który następuje po tragicznym wydarzeniu. Jest to normalna odpowiedź ludzkiej psychiki na sytuację wykraczającą poza granice jej wytrzymałości.  Nie jest to ani choroba, ani stan istniejący przed wypadkiem, chociaż na skutek niedoinformowania oraz braku świadomości społecznej jest często błędnie diagnozowany.  To rana psychiki. Ludzie nie rodzą się z PTSD. Ludzie dotknięci PTSD często cierpią z powodu powracających wspomnień i strachu, który przeżyli, co sprawia, że stają się emocjonalnie odrętwiali zwłaszcza w stosunku do bliskich osób. PTSD, kiedyś nazywane ‘nerwicą frontową’ albo ‘zmęczeniem po bitwie’, po raz pierwszy pojawiło się w masowej świadomości wraz z powrotem z wojny weteranów, ale ten stan może powstać na skutek jakiegokolwiek traumatycznego wydarzenia: wojny, tortur, strzelaniny, gwałtu, katastrofy naturalnej, włamania do domu, ataku terrorystycznego, najazdu, porwania, przetrzymywania, poniżania czy zawstydzania w szkole, przebywania w rodzinie zastępczej, przemocy, ponownego narażenia na traumę, napastowania sexualnego, przemocy domowej, walki wręcz, mobbingu w miejscu pracy, handlu ludźmi, błędu medycznego, wykorzystywania w dzieciństwie, wypadku drogowego, wypadku lotniczego, wypadku kolejowego, napadu, pogwałcenia praw człowieka, bycia przetrzymywanym jako zakładnik, biedy, bycia pozbawionym możliwości decydowania, choroby lub/i kalectwa lub oszpecenia, utraty ukochanej osoby lub innego nagłego i traumatycznego wydarzenia. Może być to również skutek bezpośredniego zagrożenia życia swojego lub bliskiej osoby lub nawet pośredniego uczestnictwa w takim wydarzeniu (jak chociażby bycie świadkiem lub przebywanie w miejscu katastrofy samolotowej).

Jakakolwiek jest przyczyna problemu, osoby z PTSD zazwyczaj na nowo przeżywają traumę czy to w formie koszmarów w nocy, czy wytrącających z równowagi wspomnień w ciągu dnia. Mogą również doświadczać problemów ze snem, depresji, poczucia emocjonalnego odizolowania lub odrętwienia, lub też łatwego wystraszenia się. Mogą tracić zainteresowanie tym, co kiedyś sprawiało im radość i mieć trudności z przywiązywaniem się. Mogą odczuwać poirytowanie, być bardziej agresywne niż wcześniej, a nawet gwałtowne. Niepokój mogą powodować rzeczy, które przypominają im o incydencie, co sprawia, że unikają pewnych miejsc lub sytuacji wywołujących w nich te wspomnienia. Szczególnie trudne są rocznice wydarzenia.

PTSD może wydarzyć się w każdym wieku, również w dzieciństwie. Zaburzeniom towarzyszą również często depresja, nadużywanie alkoholu lub narkotyków albo niepokój. Symptomy mogą być łagodne lub ciężkie—osoby dotknięte potrafią łatwo ulegać irytacji czy szybko wybuchać gniewem. W ciężkich przypadkach mogą mieć trudności z pracą i życiem towarzyskim. Zazwyczaj symptomy są cięższe, jeżeli przyczyną traumy było wydarzenie spowodowane przez innego człowieka takie jak gwałt (a nie wywołane przez przyrodę jak np. powódź).

Zwyczajne sytuacje mogą przywoływać uraz na nowo i wyciągać z pamięci obrazy, o jakich wolałoby się zapomnieć. Takie retrospekcje potrafią sprawić, że osoba traci kontakt z rzeczywistością i ponownie przeżywa wypadek przez kilka  sekund,  godzin lub, w rzadkich przypadkach, dni. Retrospekcje mogą pojawiać się w formie obrazów, dźwięków, zapachów lub odczuć i powodują, że osoba cierpiąca na PTSD wierzy, iż to wszystko ponownie ma miejsce.

Nie każda osoba, która przeżyła traumę ma pełne objawy PTSD czy w ogóle doświadcza PTSD. PTSD jest diagnozowane tylko wtedy, gdy symptomy trwają dłużej niż miesiąc. W przypadku osób dotkniętych PTSD, symptomy zazwyczaj występują w ciągu 3 miesięcy od incydentu, a przebieg różni się w zależności od indywidualnych przypadków. Niektóre osoby powracają do zdrowia w ciągu 6 miesięcy, u innych objawy trwają o wiele dłużej. Czasami stan ten może być przewlekły. Może zdrzyć się również tak, że PTSD pozostaje w uśpieniu aż ujawnia się wiele lat po traumatycznym wydarzeniu.

Oryginał znajduje się tu .

ptsd

—————————————————————-

Dr. Clarissa Pinkola Estes

Drogie Dzielne Dusze: Jeżeli dotyka cię nagła tragedia, przeczytaj to co mam do powiedzenia. Jestem psychoanalitykiem i specjalizuję się w pomocy psychologicznej po nagłych wypadkach oraz urazach.  Służyłam pomocą ofiarom trzęsienia ziemi w Armenii, strzelaniny w liceum w Columbine oraz społeczności związanej z tą szkołą w ciągu trzech lat od masakry i nadal pracuję z rodzinami ofiar zamachu na World Trade Center na obydwóch wybrzeżach. Na podstawie tych doświadczeń stworzyłam specjalny protokół pomocy psychologicznej dla osób dotkniętych PTSD.

Zawarłam kompletny protokół w formie listu, który przygotowałam dla celów szkoleniowych zarówno dla terapeutów jak i osób uczestniczących w tragedii w sposób pośredni jako świadkowie czy niosący pomoc. Miałam na względzie wsparcie dla nich samych oraz dla innych osób dotkniętych stresem pourazowym w miejscu katastrofy.

List jest adresowany do ofiar, ocalałych, naocznych świadków, ich rodzin, pracowników, pomagających,  ratowników oraz innych osób, których ten problem dotyczy.

Wskazówki w liście mają zastosowanie dla wszystkich, którzy odnoszą wrażenie, że ich umysły i serca są znieczulone po tragedii. Zawarłam w nim wszystko co w ciągu 43 lat mojej praktyki klinicznej uznałam za użyteczne, efektywne, godne zaufania i sprawdzone  sposoby wychodzenia z traumy. Możecie przeczytać na spokojnie całość albo fragmenty, albo nie czytać w ogóle. Ale pamiętajcie, że na świecie jest mnóstwo innych dusz, które nie znając ciebie ani nie wiedząc gdzie się znajdujesz, myślą o tobie i mają cię na uwadze w swoich modlitwach.

WYCHODZENIE Z TRAUMY  ORAZ NORMALNE REAKCJE NA NAGŁY WSTRZĄS, WYPADEK, UTRATĘ, URAZ I KATASTROFĘ
autorstwa Dr Clarissy Pinkoli Estés

Każdy inaczej reaguje na nagłe wstrząsy czy katastrofy w zależności od stanu zdrowia, wewnętrznej konstrukcji emocjonalnej, danego momentu w życiu i codziennych wyzwań. Dlatego symptomy, które wynikają z szoku mogą różnić się w zależności od osoby.

Jeżeli należysz do kręgu osób powiązanych uczestnictwem w nagłym wydarzeniu czyli jesteś naocznym świadkiem, udzielasz pierwszej pomocy, jesteś jedną z osób najwcześniej reagujących i wzywających pomoc, ofiarą, ocalałym, jeżeli straciłeś/-aś ukochaną osobę lub twój ukochany/-a był w miejscu zagrożenia albo też został poważnie ranny/-a; jeżeli sam zostałeś/-aś dotknięty/-a nagłą tragedią; jeżeli jesteś wojskowym, strażakiem, pracownikiem, osobą zawodowo pomagającą innym, policjantem, ratownikiem, przypadkowym przechodniem udzielającym pomocy, reporterem, fotografem lub w inny sposób przeżywasz tragedię, możesz zaobserwować u siebie charakterystyczne objawy.

Są to normalne reakcje na nagły wstrząs związany z wydarzeniem bezpośrednio dotykającym spraw życia i śmierci oraz nagłych zmian losu. U osoby uczestniczącej w takim wypadku szoku doznają ciało, umysł i serce, a także, jak wierzą niektórzy, również duch i dusza.

Dzieje się tak dlatego, że szokującym jest widzieć przy pełnej świadomości, jak w ułamku sekundy niespodziewanie, często na początku wręcz spokojnie, pojawia się śmierć i szybko, bezwarunkowo zbiera żniwo. Bycie świadkiem czegoś takiego uderza w każdą istotę obdarzoną sercem i duszą.

Oto najczęstsze symptomy, z jakimi spotkałam się w mojej 41-letniej praktyce klinicznej związanej z wychodzeniem z traumy oraz wskazówki, jak się z nimi uporać.

Reakcje Fizyczne:
o Zakłócenia snu, również niemożność zaśnięcia
o Ospałość, zbyt długi sen
o Wyczerpanie, poczucie zmęczenia
o Zmiany apetytu, problemy trawienne
o Poczucie odrętwienia
o Płacz, często bez świadomości co jest jego powodem
o Potrzeba przytulania i bycia przytulanym/przytulaną
o Koszmary, lęki nocne
o Utrata pamięci
o Drżenie, wewnętrzne lub zewnętrzne
o Wymioty
o Arytmia serca
o Kłujący ból w sercu, nie wywołany zaburzeniami zdrowotnymi a żalem
o Kłujący ból w kościach, nie wywołany zaburzeniami zdrowotnymi a żalem
o Ból głowy, stan przedmigrenowy, migrena

Reakcje w Zachowaniu:
o Hiperakywność
o Trudności z koncentracją
o Zamykanie się w sobie
o Chęć odejścia lub ukrycia się
o Mówienie bez ładu i składu
o Wystraszanie się zarówno będąc przebudzonym jak i we śnie
o Izolowanie się, chęć bycia samym/samą
o Pragnienie by po prostu usiąść i wpatrywać się przed siebie
o Próba pomagania w każdy możliwy sposób aż do wyczerpania
o Pragnienie pozostania na miejscu wydarzenia
o Nadmierna czujność, patrzenie, słuchanie, niemożność odpoczywania

Reakcje Psychologiczne:
o Utrata poczucia czasu
o Uczucie rozdygotania i bezradności
o Wrażenie, że to nie dzieje się w naprawdę, jakby to był sen
o Niemożność przypomnienia sobie sekwencji wydarzeń albo odtworzenia tego co się robiło
o Uczucie, że straciło się przyszłość
o Potrzeba pocieszania i bycia pocieszanym/pocieszaną psychologicznie
o Przekonanie, że nie należy płakać
o Chęć krzyczenia albo krzyku i szlochu jednocześnie
o Niemożność zwracania uwagi na cokolwiek, co nie ma związku z tym wydarzeniem
o Retrospekcje
o Koszmary
o Natrętne myśli wywołujące niepokój
o Przesadne reakcje na łagodne lub umiarkowane bodźce
o Powracające sny
o Straszliwy gniew
o Złamane serce
o Niepewność jutra
o Uczucie strachu
o Poczucie winy
o Poczucie, że nie można przestać płakać
o Niezwykła rezerwa, zachowywanie się jakby nic szczególnego się nie wydarzyło
o Obwinianie innych, jednostek, grup, mogą być to gwałtowne wybuchy
o Wyraźna frustracja tym, że wszystko zabiera dużo czasu
o Wyraźna frustracja pracą ratowników, biurokracją, okazywana każdemu kto próbuje pomóc
o Wyraźna frustracja tym, że osoby, które obiecały pomóc tego nie robią, tym, że – jak się wydaje – ktoś nie mówi całej prawdy albo – jak się wydaje – zatrzymuje dla siebie istotną informację, albo źle informuje nie mówiąc wszystkiego co wie, albo tym, że mówi banały czy zachowuje się protekcjonalnie
o Ciągnące się gwałtowne wizje
o Powtarzające się napady paniki
o Depresja w formach od łagodnej do głębokiej
o Amnezja
o Przekonanie, że nikt nigdy nie zrozumie, że nikt nie może pomóc
o Utrzymywanie w sekrecie tego, co mogło się wiedzieć wcześniej
o Obwinianie się
o Głęboka obawa przed słuchaniem kolejnych strasznych informacji
o Awersja do filmów, radia, telewizji, wszystkiego co przedstawia katastrofę

Reakcje duchowe
o Potrzeba pocieszania i bycia pocieszanym/pocieszaną duchowo
o Kwestionowanie Boga, bycie wściekłym na Boga
o Niechęć do słuchania jakichkolwiek porad duchowych
o Wielkie pragnienie słuchania porad duchowych
o Poczucie, że Bóg wszystkich opuścił
o Poczucie, że Bóg jest bliżej niż kiedykolwiek
o Ciągłe modlenie się za siebie, za innych, za wszystkich

Są to normalne reakcje i potrafią być bolesne. Na szczęście nikt nie odczuwa ich wszystkich naraz, a niektóre, takie jak częstsze niż zazwyczaj modlenie się mogą być dla wielu osób pomocne. Przechodzenie przez te objawy wstrząsu, próby zrozumienia co się dzieje z ciałem i duszą pod ich wpływem, próby radzenia sobie z nimi, zaczynanie od najważniejszych rzeczy – to wszystko jest nieodłączną częścią procesu leczenia.

Nikt nie jest w stanie od razu pozbyć się wszystkich tych myśli i uczuć, choć bardzo bym tego pragnęła, bo wiem jak bardzo rozdzierają serce, umysł, duszę oraz ducha i sprawiają, że ludzie czują się jakby byli w połowie martwi i znajdowali się w stanie ciągłego strachu.

Jednak w miarę upływu czasu, wiele z tych objawów mija. Najważniejszym jest wiedzieć jak wspomagać w sobie naturalne procesy leczenia po zawirowaniach losu, które tak głęboko nas dotknęły. Kiedy jakiś czas temu straciliśmy naszego pierwszego wnuka i sami powoli podążaliśmy tą bolesną drogą z krainy umarłych, jedna z najkrótszych prawd o wychodzeniu z takiej traumy, padła z ust mojej ukochanej córki, która dobrze to podsumowała: Nigdy nie uwolnimy się od poczucia dojmującej straty, jednak uczymy się z nią żyć.

I tak z całą pewnością będzie również i z tobą. Odnajdziesz sposób by znowu żyć pełnią życia, a traumatyczne wydarzenie znajdzie się w tle twojej codzienności, nie na pierwszym planie. Zauważysz, miesiąc po miesiącu, że tak właśnie się stanie. Niektórzy od razu po tragedii wiedzą co myślą i czują. Inni są otępiali i mogą nie zdawać sobie sprawy jak poradzić sobie z wypadkiem i z samymi sobą jeszcze długo po wypadku.

Nie szkodzi. Ta wiedza przyjdzie. Pomożesz sobie uważnie przyglądając się swojemu wnętrzu. Jeżeli nie czujesz się na siłach podejmować decyzji, poproś tych, którym ufasz aby ci pomogli.

Jeżeli dotknęła cię katastrofa czy tragedia i czujesz wewnętrzne odrętwienie, to pamiętaj, że wywołała je twoja psychika aby chronić cię, zmiękczyć na jakiś czas, abyś mógł/mogła przebrnąć przez wydarzenia, które cię przybiły i wykonywać chociaż te czynności potrzebne na co dzień.

Przez pierwsze dni po tak olbrzymim wstrząsie, może wydawać ci się, że czas się zatrzymał. Że to wszystko jest nierealne. Może ci się wydawać, że już cię tu nie ma tak jakbyś był/-a martwy/-a lub znieczulony/-a. Dzieje się tak dlatego, że nadmierny strach czy groza wytrącają nas z naszego zwykłego trybu życia i na jakiś czas zamykają.

Dla tych, których nagle dopadł niespotykany na co dzień strach i/lub stracili ukochaną osobę, krewnego czy miejsce zamieszkania, stan ducha jakiego doświadczają  śmiało można nazwać ‘zejściem’. Wielu wydaje się jakby zatrzasnęła się za nimi wielka żelazna brama i czują, że życie nie będzie już takie jak wcześniej.

Ale jednak bądź pewien/pewna, że już wtedy toczy się w głębi ciebie wewnętrzny proces leczenia, a upływający czas jest jego pośrednim partnerem. Strach, groza i żałoba są procesami, które mają początek, środek i może nie tyle koniec, co moment uwolnienia od ciężaru nie pozwalającego ruszyć naprzód.

W końcu poczucie bezradności, zmęczenia, nadmiernej czujności, oporu i smutku oraz ‘nie rozumienia’ niknie i łagodnieje. Stopniowo będziesz znowu żyć z dnia na dzień, śmiać się i kochać życie … tak właśnie się stanie. Nie w tym momencie. Ale się stanie.

Z upływem czasu coraz mniej będziesz powracać w czasie do tamtych wypadków i coraz krótsze będą momenty strachu czy żałoby. Przerwy między tymi epizodami będą coraz dłuższe. Każdy epizod ‘nagłego przypomnienia sobie’ będzie nadal bardzo intensywny, ale coraz krótszy. Jednak tak jak już powiedziałam większość z nas nigdy nie przeboleje czegoś co sprawiło, że nasze serce roztrzaskało się na kawałki. Możemy tylko nauczyć się z tym żyć.

Uczymy się żyć z następstwami ciężkich wstrząsów i niepowetowanych strat. Uczymy się żyć ze zmianami jakie zaszły po traumatycznym wydarzeniu, które na jakiś czas zabrało nam normalną codzienność, a czasem nawet chęć życia.

Jednak wrodzona Siła Życia zawsze wysyła nam silne impulsy, aby odżyć i być szczęśliwym. Siła Życia jest potężna niezależnie od tego jak słabi my sami się czujemy w danym momencie. Pomoże nam odszukać na nowo znaczenie, a często także nowe powołanie w życiu, kiedy będziemy powoli odnajdywać się w rzeczywistości i odzyskiwać siły witalne oraz energię. Ta chwila nadejdzie.

Proszę zastosuj się albo do wszystkich, albo do wybranych sposobów pomocy samemu sobie, jakie wymieniam poniżej. Pamiętaj też, że wiele oddalonych i nieznanych ci osób wraz z twoimi bliskimi wspiera cię właśnie teraz słowami modlitwy aby twoja dusza odnalazła drogę do normalności i stała się ponownie całością.

CZYNNOŚCI PRZYDATNE PRZY POWRACANIU DO FORMY
– W ciągu pierwszych dni albo gdy tylko dasz radę, wykonuj wyczerpujące ćwiczenia fizyczne na przemian z odpoczynkiem. Postępuj tak codziennie. To pomoże złagodzić niektóre reakcje fizyczne i pozwoli twojemu ciału rozładować napięcie fizyczne oraz emocjonalne, które będą narastać w ciągu nadchodzących dni.

– Staraj się czymś zająć, nie siedź bezczynnie. Uczucia gniewu, smutku, osierocenia i oszołomienia czy wypieranie zbyt trudnych przeżyć to normalne reakcje. Nie wmawiaj sobie, że straciłeś/-aś rozum. Oczywiście, że nadal go masz, tyle że nie funkcjonuje teraz tak jak wcześniej. Tak jakby nagły gwałtowny podmuch wiatru powywracał wszystko dookoła i zakłócił ustalony porządek. Ład powróci, będzie to nowy ład. Będziesz znowu podejmować decyzje w swoim najlepszym interesie.

– Mów do ludzi, rozmowa jest najlepszym lekiem jaki możesz przyjmować. Mów o wypadku ze swojej perspektywy. Mimo że niektórzy nauczyli się zatrzymywać  najcenniejsze myśli i uczucia dla siebie, to mogą oni nie zdawać sobie sprawy, że ujawniając choćby część z nich dają także innym pozwolenie na to by wyrzucić z siebie myśli i uczucia, a w ten sposób posunąć się naprzód w ich własnym leczeniu. Mówienie zachęca innych do mówienia. Oczywiście, każdy ma własne sposoby radzenia sobie z traumą i nikogo nie można zmuszać do opowiadania głośno o tym co przeżywa, jeżeli tego nie chce. Zauważamy jednak, że uzewnętrznianie myśli i uczuć związanych z urazem sprawia, iż szybciej posuwamy się naprzód w terapii niż chowając je wewnątrz.

– Być może niektóre osoby po raz pierwszy są zachęcane do wyrażania głośno tego, co siedzi w ich wnętrzu, dlatego mogą mówić lakonicznie. W porządku,  nieważne czy wypowiedź jest przerywana czy spójna, liczy się opowiedzenie swojej historii w zakresie jakim sobie ktoś życzy. Osoby, które zostały dotknięte do głębi mogą opowiadać o swoich przeżyciach wielokrotnie,  być może wiele razy zanim zdejmą z siebie ciężar bólu. Mogą przemawiać głosem, rysunkiem, obrazem, pisaniem dziennika czy innymi sposobami na wyrażenia siebie i dzielić z zaufanymi osobami.

– Nie zmuszaj się, ale jeżeli możesz, słuchaj opowieści innych. Jeżeli jesteś w stanie to wspieraj tych, którzy są ubożsi zasobami, duchem, poczuciem bezpieczeństwa, ponieważ czasami wspieranie czy wypowiadanie słów zachęty pomaga zarówno mówiącemu jak i słuchaczowi. Jest wiele sposobów słuchania takich jak chociażby przebywanie razem w ciszy, położenie dłoni na ramieniu, objęcie, przytulenie, gdy inna osoba czuje się dosłownie przytłoczona i pochyla się czy płacze.

– Pomóc można również tymi niezrównanymi słowami, które dusza doskonale rozumie, tymi przekazywanymi nie głosem, lecz potaknięciem głowy czy łagodnymi, pełnymi zrozumienia oczyma.

– Nie pozwalaj nikomu naciskać na ciebie ani ty nie naciskaj na innych, że “to już skończone, trzeba żyć dalej”. Poprzez smutek i ogromną zmianę psyche wstępuje w uświęcony obszar dogłębnej nauki i procesów transformujących. Cykl medialny nie jest tożsamy z twoim własnym cyklem dochodzenia do siebie. Na początku raczej doradzałabym stronienie od mediów, które mogą niechcący naruszać twoją potrzebę prywatności i przeżywania we własny sposób. Pamiętaj, że media żywią się newsami, ‘przeżuwają i wypluwają’ wszystko co wpadnie im w ręce.

– Nie szukaj wsparcia u osób, których psychika i duchowość nie są mocno rozwinięte ani u tych, które ze zrozumiałych powodów czują się zmęczone toczącym się cyklem niepokoju i/lub żałoby. Polegaj raczej na współczujących i cierpliwych doradcach.

– Słuchaj także siebie i mądrych ludzi, którzy sami przeszli już przez ‘coś wielkiego’, nawet jeżeli nie w pełni powrócili do formy. Jest swoistym paradoksem okazywanie współczucia sobie i innym, opiekowanie się tym co pokiereszowane aż do momentu, gdy będzie ‘wystarczająco zagojone’, a jednocześnie życie nowym życiem. Tak, ‘życie trwa dalej,’ jak się potocznie mówi, ale nacisk należy kłaść na Życie, a nie na pośpiech. Rana na duchu i psychice jest jak rana na ciele, potrzeba czasu, aby wyleczyć wszystkie tkanki.

– Poczucie osamotnienia i głęboki niepokój czy tęsknota za tym, kogo się straciło lub kto jest ranny mogą częściowo zelżeć, jeżeli przebywa się z tymi, którzy od podstaw poznali co to znaczy i przechodzili już ścieżką, którą teraz idziesz ty. Nawet jeżeli masz wrażenie, że to nie przytrafiło się nikomu innemu i jesteś zupełnie sam/-a, to zapewniam cię, że na całym (także internetowym) świecie istnieją osoby, które wiedzą przez co przechodzisz i mogą być dla ciebie pocieszeniem. Szukaj ich, a otrzymasz ich szczerą pomoc. Po prostu ją przyjmij.

– Za każdym razem kiedy opowiadasz swoją historię, czy to w całości, czy w części, tworzysz symboliczny gest, rytuał, wydobywasz i zapamiętujesz to co najlepsze z tego, co było kiedyś. Każda rozważnie postawiona nowa bariera pomaga zapobiegać powrotowi wspomnień o wydarzeniu, które wybiło cię z codziennego rytmu. Za każdym razem gdy będziesz wracać myślami do tragedii aby analizować i dowiadywać się czegoś ważnego, za każdym razem ktoś okaże ci troskę, za każdym razem gdy ty troszczysz się o innych, podlegasz błogosławionemu procesowi leczenia. To samo dotyczy innych.

– Staraj się nie zagłuszać swoich uczuć poprzez wycofywanie się czy nadużywanie alkoholu, narkotyków lub lekarstw. Mów otwarcie o swoich emocjach, tyle ile potrzebujesz. To ani wstydliwe, ani egoistyczne. Wiele przeszedłeś/przeszłaś. Czasami po nagłym wstrząsie lub tragedii, niektórzy próbują leczyć się sami i sięgają po cokolwiek mają pod ręką. Nie ma sensu się znieczulać używkami. Psyche jest silniejsza niż się to większości wydaje. Mimo przerażającego początku ten czas wiele ci przyniesie, to czego dowiesz się o samym sobie będzie ci pomocne przez całe dalsze życie. Dla wielu to czas osiągania całkowitej dojrzałości w nieprzewidziany, ale dobry sposób. Nie możemy sprawić, by tragiczne czy upokarzające wydarzenie nie wydarzyło się, jednak możemy sprawić, że nasze nastawienie względem niego będzie nieskazitelne.

– Proś innych o pomoc. Im naprawdę na tobie zależy. Bądź dla siebie dobrym/-ą i pozwól innym być dobrymi względem ciebie. Czasami właśnie to pomaga najbardziej. Osobom, które przeżyły ogromne tragedie i które pytają mnie, jak mogą pomóc innym, mówię: ‘bądź życzliwym.’ Osoby, które ogromnie cierpiały najczęściej zapominają wszystkie te słowa, które ktoś powiedział im w ciągu pierwszych dni, ale tym co wyryje się im na zawsze w pamięci będzie dobroć, jaką okazało się im na samym początku, kiedy najtrudniej jest stawić czoła sytuacji. Dobroć wydaje się być jakiś sposób zarejestrowana przez ciało, umysł, serce, duszę i ducha. To pamięć zmysłowa; każda cząstka naszej osobowości odnotowuje dobroć.

– Spędzaj czas z innymi. Możesz mieć potrzebę namysłu i samotności, ale nie izoluj się. Możesz też odkryć, że czasami będziesz się śmiać nawet w czasie żałoby. To nie jest żadne bluźnierstwo, to uwalniająca się  ponownie Siła Życia. To bardzo dobrze.

– Pytaj innych jak się czują. Pamiętaj, że mogą się wstydzić opowiadać nieznajomemu czy nawet przyjacielowi lub krewnemu o swoim ciężarze, chyba że zostaną zapytani. Często trzeba zapytać ich kilka razy aby uzyskać coś więcej niż ‘w porządku’, gdy tak naprawdę zdecydowanie nie są w porządku.

– Może ci się to wydawać dziwne, ale na dłuższą metę rozpamiętywanie i żałoba są bardzo męczące. Żałoba nuży i gdy mija otępienie, a psychika nadal podsuwa obrazy i odczucia towarzyszące traumatycznemu wydarzeniu, to czujemy się jakbyśmy byli wypaleni energetycznie. Odpocznij, zadbaj o siebie. Jedz dobrą, zdrową żywność. Uspokajaj i doładowuj ciało energią.

– Dobrze jest wycofać się. Nie jest żadnym lekceważeniem, jeżeli nie możesz już słuchać na temat tego co się wydarzyło. W porządku jest nie czytać gazet ani nie oglądać wiadomości. W porządku, jeżeli nie masz ochoty iść na film który mówi o wstrząsie lub utracie, aby nie rozdrapywać starych lub gojących się ran. To jak najbardziej w porządku, jeżeli nadal opatrujesz psychiczną ranę, nawet ‘już w miarę’ zagojoną, czy tylko na razie, czy na dłuższą chwilę czy na zawsze. Wszyscy osiągają jakiś punkt krytyczny w procesie wychodzenia z wielkiego wstrząsu. Zwracaj uwagę na to co mówią do ciebie ciało i umysł, czego potrzebują serce i dusza, i zapewnij im to.

– Wychodzenie ze wstrząsu nie przypomina linii ciągłej, to linia zygzakowata, czasami robi się dwa kroki w tył i trzy kroki naprzód. Trzymaj się tego. Nie ma jedynie słusznej ani idealnej drogi. To twoja droga. Zaufaj jej. Niektórzy mogą podsuwać ci różne pomysły, rozważ je, weź to co potrzebujesz i zostaw resztę.

– Zastanów się dobrze jeżeli zgłoszą się do ciebie osoby oferujące pomoc prawną. Osoby, które zostały poszkodowane, krewni ofiar śmiertelnych oraz ci, którzy stracili dobytek, mogą rozważyć wsparcie prawne. Ale trzeba też pamiętać, że w niektórych przypadkach angażowanie się w wieloletnie procesy sądowe może odebrać ci prawo wyboru do decydowania o tym jak ma wyglądać twoje życie, a zamiast tego trzeba będzie koncentrować się na tym, jak toczy się sprawa.  Zastanów się nad tym dobrze. Jeżeli potrzebujesz prawnika, najlepiej byłoby szukać osobiście kogoś z polecenia zaufanych przyjaciół, a nie zatrudniać prawnika, który się z tobą skontaktował.

– Niektórzy z twoich przyjaciół i krewnych mogą nigdy do końca nie zrozumieć tego co ty jako uczestnik wydarzenia przeżyłeś/-aś skoro nie było ich tam wtedy z tobą. Czasami ci, do których zwracamy się o wsparcie, nie dają go nam wystarczająco dużo. Nie szkodzi. To właśnie dlatego często powstają grupy wsparcia dla ocalonych. Osoby skupione we  ‘własnych kręgach’ natychmiast rozumieją o czym mówią.

– Jeżeli zauważysz, że takie objawy jak: przepełnienie bezustannym gniewem, ciągłe pragnienie izolowania się, wysoki i niesłabnący poziom niepokoju, ciągła nadmierna czujność, powracające natrętne myśli lub retrospekcje czy pragnienie skrzywdzenia siebie lub innych, koszmary lub zaburzenia snu, przesadne reakcje na wydarzenia życia codziennego, poważne pęknięcia na najwartościowszych relacjach, to nie zostawiaj tego bez reakcji i poszukaj profesjonalnej pomocy. Bardzo często wystarczy w mechanizmie umysłu czy serca tylko dokręcić lub obluzować jeden mały element, wcale nie trzeba kompletnego zniszczenia i odbudowania całej psychiki.

– To żadna ujma na honorze, wada charakterologiczna czy porażka osobowości szukać pomocy psychologicznej, fizycznej czy duchowej. Trzeba zrozumieć, że nagłe, ciężkie wstrząsy dla ciała i umysłu mogą zachwiać reakcjami chemicznymi w organizmie. Czasami ciało potrzebuje leku, aby wyrównać poziom substancji regulujących procesy życiowe, również nastrój, nasze myślenie o sobie, a nawet umiejętność odnajdywania się w świecie. Rozmowy z terapeutą/-tką przeszkoloną w wychodzeniu z traumy pomagają rozwikłać procesy myślowe, które często ‘zacinają się’ po wydarzeniu wymagającym reagowania na zbyt wiele nagłych i silnych bodźców na raz.

– Terapia jest również po to abyś mógł/mogła mówić na temat rzeczy, o których nie chcesz wypowiadać się publicznie albo zwierzać się przyjaciołom i rodzinie. Jest także po to by uczyć się jak tworzyć życie od nowa tak jak byś chciał/-a żeby ono wyglądało, może pomóc ci znaleźć wizję i spojrzeć uważnie na perspektywy. Niektórzy wybierają terapię EMDR (ang. a eye-movement therapy – przyp. tłum.), która często skutecznie redukuje niepokój wywołany przez traumę; niektórzy wolą po prostu rozmawiać, niektórzy analizują sny, szukając symboli, które poprzez zrozumienie ich pomogą im wyzwolić się z demonów przeszłości, niektórzy biorą też lekarstwa, a także praktykują medytację, uprawiają praktyki duchowe takie jak satsang, piszą dzienniki, ćwiczą jogę, chodzą częściej na ryby, uczą się nowych umiejętności, które pomagają im odpocząć lub powracają do tego, co kiedyś było im w tym pomocne . Wielu pomaga wyrażanie się przez sztukę. Każdy bezpieczny sposób, który oddziela cię od traumatycznych wspomnień jest dobry.

– Jeżeli jesteś rodzicem, pomagaj swoim dzieciom przez cierpliwe słuchanie. To że twoje dziecko lub nastolatek nie chce mówić albo śmieje się, wychodzi z koleżankami i kolegami i mówi, że u niego/niej wszystko w porządku, wcale nie oznacza, że nie potrzebuje twojego zaangażowania. Psychika często pęka na dwie części po tym jak uczestniczy się lub jest świadkiem nagłego wydarzenia. Jedna część funkcjonuje normalnie podczas gdy druga na jakiś czas pogrąża się w oszołomieniu, bezsilności, poczuciu surrealizmu i żalu. To normalne przystosowanie, które nie wyrządza krzywdy psychice pod warunkiem, że pozostanie tymczasowym. Dwa sposoby postrzegania i myślenia zejdą się w końcu z powrotem w jedną całość. Nie bój się mówić ze swoimi dziećmi jak dorosły z dorosłym. Nie wahaj się prosić psychologa o radę czy terapię, czy to dla siebie, czy dla dziecka jeżeli uznasz, że to przydatne i/lub konieczne.

– Dobrze poprowadzona terapia uczy tego w jaki sposób umysł, działanie i duch współpracują harmonijnie (albo jeszcze nie współpracują, ale mogą to zrobić) i co czynić aby dzięki dopasowaniu oraz świadomemu wyćwiczeniu udało się je zaprząc do wspólnej pracy nad twoim udanym życiem. Dzieci zazwyczaj patrzą i naśladują to jak zachowują się ich rodzice. Jeżeli twoja reakcja była lekceważąca lub przesadzona, to zreflektuj się, powiedz o tym swojemu dziecku i dodaj, że już wiesz jak zachować się lepiej. Dzieci szybko się uczą, dojdą do wniosku, że masz rację. W procesach żałoby i wychodzenia z niej nie chodzi o to, żebyś zachowywał/-a się perfekcyjnie. Chodzi o to, żeby robić co tylko możesz.

– W późniejszym czasie znajdź coś, co sprawia, że poczujesz się usatysfakcjonowany/-a, znaczący/-a lub wzmocniony/-a. To nie muszą być wielkie rzeczy, tylko wydarzenia lub działania, które choć odrobinę zrównoważą tragedię i uczucie przytłoczenia, które przeżywasz. To dobrze, jeżeli żyjesz pełnią życia, nawet jeżeli bliskie ci osoby zostały w nagły sposób poszkodowane, skrzywdzone lub nie żyją. Tak naprawdę to jest właśnie najlepsza decyzja jaką możesz podjąć: żyć pełnią życia przez wzgląd na tych, którzy w tej chwili nie mogą lub już nie będą mogli tego uczynić. Nie należy się wstydzić chwil szczęścia i świętowania. Chwile szczęścia to wybuchająca jak wulkan czy gejzer Siła Życia, przywracająca cię do normalności. I tak powinno być.

– Kiedy czujesz się źle, nie zwlekaj, znajdź osobę, z którą możesz porozmawiać, wypłakać się i opowiedzieć o swojej złości i innych uczuciach, z jakimi nie możesz sobie poradzić. Nie duś tego w sobie. Jeżeli sądzisz, że ‘zawracasz głowę’, to pamiętaj, że ci, którzy cię kochają znacznie bardziej będą się martwić próbując domyślić się w czym problem, jeżeli zamilkniesz. Dobrze jest rozmawiać, nawet jeżeli nie czujesz się mocny/-a w wyrażaniu tego co czujesz. O pewnych chwilach w życiu po prostu warto mówić i to jest właśnie jedna z takich chwil. Mów ze względu na siebie i na innych.

– Kiedy dochodzisz do siebie po wstrząsie, jesteś szczególnie podatny/-a na zranienie. Musisz zadbać o siebie i dopilnować, żeby trzymać się rygorystycznie dawek leków, nie “leczyć” się samodzielnie środkami wpływającymi na psychikę (alkohol, leki psychotropowe, tabletki nasenne, narkotyki) ani nie podejmować żadnych szczególnie ryzykownych zachowań takich uprawianie seksu bez zabezpieczeń.

– Jeżeli trzymasz się jakiegoś systemu duchowego, to na pewno to w co wierzysz będzie ci pomocne. Trzymaj się swoich praktyk. Tym, których do metafizyki i religii wiele lat wcześniej zniechęcił czynnik ludzki, radziłabym aby nie trzymali się teraz z daleka od tego rodzaju duchowości, która przynosi uzdrowienie. Poszukaj raczej ludzi o głębokiej mądrości i wnikliwym spojrzeniu na życie, którzy są błogosławieństwem dla duszy; na świecie jest ich całkiem sporo, niektórych znajdziesz w szeregach wiernych zorganizowanych religii, a niektórzy wędrują sobie po świecie duchowym jako wolni strzelcy. Sprzymierz się z nimi, będą dla ciebie prawdziwym lekarstwem.

– Wspomnę tylko na koniec o mojej osobistej filozofii, która sprowadza się do stworzenia kategorii ‘Sprawy Boga’, ponieważ dla niektórych rzeczy zupełnie nie potrafimy znaleźć sensu, mieć nad nimi kontroli czy nawet ogarnąć umysłem. Wypadki są niezrozumiałe.  Zrządzenia losu nie podążają za prawami logiki ani racjonalnymi wyjaśnieniami. Zło jest z definicji bezsensowne. Niektóre rzeczy, wydarzenia, rezultaty na zawsze pozostaną ‘Sprawami Boga’, rozumianymi tylko przez Większą Mądrość, która ma współczucie i miłość nie tylko dla tych, których straciliśmy, ale także dla nas samych.

– Wszyscy chcielibyśmy być silni i odważni w obliczu katastrofy i nagłego wywrócenia życia do góry. Wszyscy chcielibyśmy wtedy wykazać się wytrzymałością i pomagać innym. Dlatego właśnie powinieneś/powinnaś pomóc sobie tak jak pomagałbyś/pomagałabyś innym, pozwalając swoim uczuciom i myślom wyrażać się na zewnątrz i szanując samego/samą siebie.

I ostatnia rzecz: na całym świecie są mężczyźni oraz kobiety, którzy z wielką mocą modlą się. Mamy ciebie na uwadze i już wysyłamy ci anioły, które będą nad tobą czuwały i prowadziły cię. Prosimy cię, żebyś ty wraz z tymi, których kochasz byli spokojni i bezpieczni, żebyście dostrzegali cuda, jakie mogą mieć miejsce w tym czasie i tak szybko jak się da wasze życie powróci do normalności. Będziemy czuwać i palić świece w twojej intencji. To nasz pomysł na zwalczanie ognia ogniem (ang. fighting fire with fire – przyp. tłum.).

Dlatego podczas dochodzenia do siebie, prosimy wesprzyj się naszymi modlitwami.

Dr. Clarissa Pinkola Estés

Oryginał znajduje się tutaj (najnowsza wersja znajduje się tutaj).

ptsd3

ptsd2

—————————————————————

Jedynym co mogę dodać są słowa Barbary Orbison:

Dał mi wtedy bardzo cenną lekcję, jak przeżyć takie sytuacje. Trzeba przez nie przejść, stawiając jedną nogę za drugą. Skupiając się tylko na jednym – że najpierw lewa, potem prawa. Należy trzymać się swojej rutyny dnia codziennego, nie wolno położyć się i szlochać. Bóg na szczęście daje człowiekowi siłę, żeby przejść przez najgorsze chwile w życiu (…) Chcę to więc powiedzieć wszystkim polskim kobietom, bo każdej kobiecie to się może przydarzyć: słuchajcie, najgorsze, co można zrobić w takiej sytuacji, to się załamać, leżeć i płakać. Trzeba iść, nawet gdy nie ma się siły. Gdy zabraknie wam siły, Bóg ją wam da. Ale musicie iść dalej, noga za nogą…

Całość znajduje się tutaj

I jeszcze przydatne anglojęzyczne strony na ten temat:

https://www.facebook.com/pages/PTSD-Post-Traumatic-Stress-Disorder-Information-page/233014773385015

http://goodmenproject.com/business-ethics-2/how-did-i-get-ptsd-when-ive-never-been-in-the-military/

http://www.psychologytools.org/ptsd.html

http://www.healthyplace.com/blogs/traumaptsdblog/2013/01/23/10-tips-to-boost-your-ptsd-recovery/

EDIT Z 01.08.13

Spotkałam się z rozróżnieniem zespołu stresu pourazowego w zależności od tego czy wydarzenie, które je spowodowało było jednorazowe (np. wypadek, napaść) czy rozciągnięte w czasie (przetrzymywanie, wykorzystywanie sexualne itd), co daje różne objawy. Więcej na ten temat na tej stronie.

ptsd4

ptsd1

7 responses to “Jak Radzić Sobie z Zespołem Stresu Pourazowego (PTSD)?

  1. Reblogged this on tamgdzietrawyzielone and commented:
    Natknęłam się dzisiaj na ten wpis. Uważam, że sprawa jest na tyle ważna i niezbyt często omawiana, więc ślę dalej będąc wdzięczną autorce tego bloga za ten tekst. Sama kiedyś przechodziłam przez PTSD i wiem jak ważny jest proces wewnętrznego leczenia…

  2. Pingback: Blog na wakacjach | Biegnąca z Wilkami

  3. Pingback: Odcinek 15: Skóra Foki. O powrocie duszy do domu | Biegnąca z Wilkami

  4. Pingback: Blog Nie Jest Produktem | Lawendowe Pola

  5. Pingback: Sobota, 19 września. | osobisty crazy life

  6. Pingback: Nie Potrafimy Się Ze Sobą Obchodzić | Biegnąca z Wilkami

  7. Pingback: Sposoby radzenia sobie z traumą. | nadziejana

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s